Ludzie na różne sposoby szukają zdrowia, bezpieczeństwa czy mocy umożliwiającej zdobycie szczęścia czy bogactwa. Często nie mają pojęcia, że otwierają się na rzeczywistość duchową angażując się w proponowane im techniki medytacyjne czy formy uzdrawiania takie jak reiki czy bioenergoterapia. Słyszą o synchronizacji półkul mózgu, o rzeczywistości nadzmysłowej, o falach alfa, theta, delta, o wizualizacji w stanie głębokiego relaksu i nie mają pojęcia, że zaangażowanie się w podobne aktywności może się kończyć depresjami niedającymi się leczyć farmakologicznie albo wahaniami nastrojów nieadekwatnymi do bodźca. W tym wykładzie z Jasnej Góry mówię o właśnie takich, ukrytych praktykach duchowych.
